Gotowanie

Lubisz odkrywać nowe smaki? A może wracać do zapomnianych przepisów? Tu dzielimy się inspiracjami na pyszne jedzenie.

Są wśród nas wielbiciele i wielbicielki kuchni bliskiej domu, znanych smaków, przechowywanych w pamięci i odtwarzanych ze składników, kupowanych u zaprzyjaźnionych lokalnych dostawców. Jak sery, to od Marka Grądzkiego z Lwówka, jak jajka i warzywa, to od sąsiada. W ich kuchni króluje Slow Food, a ich przepisy pewnie można odnaleźć w „365 obiadach” słynnej przedwojennej Ćwierciakiewiczowej.

Są też tacy, co kochają słoneczne klimaty Sycylii czy Krety. Wiedzą, skąd pochodzi oliwa, którą polewają sałatkę. Podczas wyjazdów w ukochane regiony smakują i patrzą na ręce kucharzom, a zachęceni – sami gotują.

W końcu bywają kucharki i kucharze, którzy po powrotach z krajów, w których częściej je się pałeczkami niż widelcem, buszują po bazarach, ryneczkach i sklepikach z tajemniczymi ingredencjami, żeby potem cierpliwie testować najlepsze kimchi albo pichcić szybkie azjatyckie dania.